MS

Hej, tu Michał Śliwiński, założyciel Nozbe - aplikacji do zadań dla nowoczesnych zespołów. Po polsku piszę o produktywności. Wierzę, że praca to nie jest miejsce do którego idziesz, ale to co robisz.

Oda do iPada Pro

👨🏼‍💻iMagazine

Piszę te słowa jeszcze przed eventem związanym z nowym iPadem - dzisiaj jest 26 października, a wszystko stanie się jasne już w przyszłym tygodniu, czyli 30 października. Mam cichą nadzieję, że nowy iPad Pro będzie super następcą narzędzia, na którym aktualnie pracuję, czyli iPada Pro 10,5”. Niecierpliwie czekając na nowego iPada, podzielę się z Tobą moimi ogólnymi spostrzeżeniami odnośnie pracy na tym sprzęcie i zdradzę, dlaczego nie mogę się doczekać jeszcze lepszego modelu.

Ten felieton jest z wydania z listopada 2018 iMagazine

Od dawna „#iPadOnly”

Jeśli mnie znasz, to wiesz, że iPad jest moim głównym komputerem już od 2012 roku, kiedy to nabyłem drogą kupna iPada 3 z ekranem Retina i łączem 3G. Potem miałem chyba wszystkie iPady, jakie wyszły, i od ponad roku moim podstawowym sprzętem jest iPad Pro w rozmiarze 10,5”. Oto dlaczego praca na nim to taka frajda.

1. Klawiatura Smart Keyboard

Klawiatura w iPadzie jest opcjonalna. Często wcale nie potrzebuję jej do pracy, bo zupełnie wystarcza mi sam tablet, po którym mogę smyrgać palcem w pozycji pionowej lub poziomej… Klawiatura zdecydowanie przydaje się natomiast, kiedy piszę artykuł do iMagazine.

„Smart Keyboard” to chyba najlepsze akcesorium do iPada w historii. Dzięki tej genialnej konstrukcji i specjalnym złączu transport klawiatury nie jest problemem - mam ją zawsze przy sobie. Zwinięta - zupełnie znika i tylko minimalnie „pogrubia” Smart Cover iPada. Rozwinięta - działa od razu, nie wymaga baterii ani dodatkowego źródła zasilania i prawie zawsze jest rozpoznawana przez iPada. Prawie, bo czasami zdarzają się sytuacje, że iPad głupieje i nie jest pewny, czy klawiatura jest podłączona czy nie… ale na szczęście są ta przypadki sporadyczne.

Oda do iPada Pro 2

To właśnie na tej klawiaturze, w aplikacji Ulysses piszę ten tekst. Widzę, że po półtora roku działania jest już nieźle zużyta (co mam nadzieję widać na zdjęciach). Nie mogę sobie wyobrazić używania jakiejkolwiek innej klawiatury.

2. Zawsze połączony z Internetem

Jeśli kupować iPada, to tylko w wersji z łączem komórkowym. Denerwuje mnie jedynie fakt, że Apple tyle sobie życzy za tę dodatkową opcję. Ale za każdym razem pokornie płacę to „frycowe”, bo warto. Dzięki temu gdziekolwiek nie pójdę z moim głównym komputerem, zawsze jestem on-line.

Koniec z szukaniem niezabezpieczonych WiFi. Wyciągam iPada i jestem online. Tak po prostu. Zawsze. Kto z użytkowników MacBooków Pro może powiedzieć to samo?

W iPadzie mam na stałe kartę SIM z małym abonamentem od lokalnego operatora… i dzięki darmowemu roamingowi w Unii Europejskiej mam Internet nawet w podróży!

Ostatnie wakacje spędziłem w USA i Kanadzie, i tam za pomocą „Ustawień” zamówiłem pakiet internetowy u lokalnego operatora dzięki Apple e-Sim… więc nawet tam byłem od razu online. To jest niesamowita wygoda!

3. Idealny do rozrywki

Zanim opowiem o pracy, potwierdzę, że iPad Pro świetnie sprawdza się do celów rozrywkowych. Mam na nim wszystkie aplikacje do oglądania filmów i często, gdy wybieram się na urlop lub dłuższą podróż, ściągam odcinki ulubionych seriali lub filmy na Netfliksie (właśnie pojawił się najnowszy sezon „Suits”!) czy Amazon Prime (ostatnio obejrzałem cały pierwszy sezon „Jack Ryan”). Dzięki telewizji cyfrowej mam dostęp do HBO GO i mogę oglądać mojego ulubionego Johna Olivera, gdy tylko pojawi się nowy odcinek… oraz mieć dostęp do wszystkich sezonów „Doliny Krzemowej” :-)

4. Pliki zawsze pod ręką

Dzięki iOS12 zarządzanie i dostęp do plików na iPadzie są znacznie ułatwione. Bez względu na to, czy zapisane są na iCloud Drive (z którego korzystam ostatnio coraz więcej) czy na Dropboksie, mam dostęp do wszystkich materiałów z dowolnego miejsca na ziemi.

Co więcej, korzystam z aplikacji Scanbot Pro. Wrzucając pliki PDF do jej foldera w iCloud, mogę skorzystać z wyszukiwania słów bezpośrednio w treści PDFów. Funkcja ta działa świetnie. Scanbot wyszukuje wyrazy w każdym PDFie, jaki do niego wrzucam, a potem mam dostęp do wyszukiwania tych słów nawet z poziomu głównej wyszukiwarki iPada!

Oda do iPada Pro 3

5. Stworzony do notowania

Oprócz skanowania dokumentów do Scanbota, używam także kilku aplikacji do notatek. Zawsze byłem wiernym fanem Evernote’a i ciągle go używam, ale już nie tak chętnie, jak kiedyś. Mam jednak dzięki tej appce dostęp do całej historii moich notatek z ostatnich 10 lat!

Dziś coraz częściej korzystam po prostu z aplikacji „Notatki” wbudowanej w iOS12 i tam zapisuję, co trzeba.

Do bardziej kreatywnych notatek używam map myśli i genialnej aplikacji MindNode. Nie mogę już się bez niej obejść. W niej też zaczynam pisać każdy felieton do iMagazine - tworzę szkielet artykułu w formie mapy myśli, eksportuję ją w formacie Markdown do Ulyssesa i tutaj dopiero rozwijam temat.

6. Do rysowania też się nadaje

Jest jeszcze ołówek „Apple Pencil”, który fajnie działa z iPadem. Używam go korzystając z aplikacji Linea lub Notatki. Gdyby tylko ten ołówek doczekał się w przyszłym tygodniu lepszej wersji, byłoby wspaniale… bo choć ładnie zaprojektowany, zupełnie nie pasuje do iPada Pro! Nie można go do niego nigdzie przyczepić. Ani do iPada ani do klawiatury Smart Keyboard… Musiałem kupić tani zaczep do długopisów i przykleić go do iPada, aby móc Pencil nosić ze sobą i nie gubić. Mam nadzieję, że Apple to poprawi.

Uwielbiam robić zrzuty ekranu na iPadzie, do woli po nich bazgrolić, aby dokładnie pokazać komuś, o co mi chodzi… a następnie za pomocą rozszerzenia wysłać rysunek mailem, dodać do notatek, wrzucić na Slacka lub do zadania w Nozbe. Działa to niesamowicie sprawnie i dużo prościej niż na Maku.

7. Moje aplikacje do pracy są na miejscu

W wartościach firmy Nozbe wpisane jest, że używamy wyłącznie mobilnych rozwiązań do prowadzenia biznesu. O tym zresztą ostatnio opowiadałem na konferencji Mobiconf - video wkrótce będzie dostępne na ich stronie.

Dlatego właśnie aplikacje potrzebne mi do pracy są zawsze pod ręką!

Coraz częściej także korzystamy w firmie z prywatnego serwera VPN. Ponieważ opcja ta jest wbudowana w iOS, w bardzo łatwy sposób można go włączyć. Gdyby jeszcze tylko Siri w aplikacji Shortcuts miała dostęp do tych ustawień, można by utworzyć praktyczne skróty.

Bonus: bo iOS to iOS… także na iPhonie!

Największym bonusem pracy na iPadzie jest fakt, że to samo co mam na nim skonfigurowane, bez żadnego wysiłku dostępne jest na iPhonie. Dzięki temu niemal zawsze mam przy sobie dwa komputery niemal idealnie zsynchronizowane. Wychodząc z domu tylko z iPhone’m, mam dostęp do tych samych danych i materiałów co na iPadzie, więc zawsze mogę być (i jestem!) produktywny.

Bonus 2: Podróżowanie z iPadem to bajka

Kiedyś miałem 12,9-calowego iPada Pro, ale wkrótce zrozumiałem, że rozmiar 10,5” jest po prostu idealnym kompromisem pomiędzy mobilnością i wygodą pracy.

I z czasem tylko się w tym przekonaniu utwierdzam. Zabieram iPada niemal wszędzie. Podróżowanie z nim to bajka. Mieści się do każdego plecaka lub męskiej torebki. Zajmuje mało miejsca a jest niesamowity i mocny jak laptop.

Nie ukrywam, że mnóstwo radości sprawiają mi reakcje osób, które patrzą, jakie cuda wykonuję na iPadzie i nie mogą się nadziwić, co ta mała maszyna potrafi.

Do tego dzięki przejściówkom oraz HDMI a czasami nawet VGA mogę połączyć się z dowolnym projektorem, aby wyświetlić prezentację.

No i 10 godzin na baterii! Mój iPad praktycznie zawsze gotowy jest do pracy i nie muszę się martwić, aby podłączyć go do prądu. Cały dzień na luzie mogę na nim pracować.

Czy najlepszy komputer, jaki jest na rynku, będzie jeszcze lepszy?

Ty, czytając ten felieton, już pewnie o tym wiesz. Ja dowiem się już po najbliższym weekendzie… choć nie mam wątpliwości, że tak się stanie.

W swoim biurze domowym mam w odwodzie starego iMaca 5K z 2015 roku… i nie mam najmniejszej potrzeby go wymieniać na nowszy - jest w końcu tylko asystentem mojej głównej maszyny do pracy - iPada Pro, który za kilka dni zostanie dodatkowo ulepszony.

Nie mogę się doczekać! A Ty?

Oda do iPada Pro