MS

Hej, tu Michał Śliwiński, założyciel Nozbe - aplikacji do zadań dla nowoczesnych zespołów. Po polsku piszę o produktywności. Wierzę, że praca to nie jest miejsce do którego idziesz, ale to co robisz.

iPad Pro - czy wreszcie coś, co zastąpi komputer?

👨🏼‍💻iMagazine

Do września tego roku wątpiłem w plotki o nowym, większym iPadzie. Bo i po co? Przecież mój iPad Air 2 jest idealnych rozmiarów, działa super, i ja przecież już wszystkim udowodniłem, że można pracować na iPadzie jako głównym komputerze. W końcu napisałem o tym książkę ”#iPadOnly”.

Jednak nadszedł wrzesień i dowiedziałem się, że będzie iPad PRO. I że będzie wielki. I będzie miał ołówek. I składaną klawiaturę w stylu Microsoft Surface. I że będzie PRO, czyli dla profesjonalistów. Oraz “iPadowców” jak ja. Zatem zamówiłem go już w dniu listopadowej premiery i od ponad tygodnia pracuję na iPadzie PRO jako moim głównym komputerze. Jakie wnioski? Ano, mieszane:

Ten felieton jest z wydania z grudnia 2015 iMagazine

iPad Pro jest… duży…

Wymiary iPada Pro (z wyjątkiem wagi i grubości) są bardzo zbliżone do MacBooka Pro 13 cali. To jest sporo. Trochę mnie to zdziwiło, gdy odpakowałem tę nową “zabawkę”. Podniosłem ją i miałem wrażenie, że chwyciłem telewizor. Dziwnie mi się trzymało tak duży ekran. Nie spodziewałem się. Krótko mówiąc, był szok.

iPad Pro jest… goły…

Plusem jest to, że zamówiłem iPada Pro w dniu premiery (środa) a w domu miałem go już w piątek (kupiłem od lokalnego resellera). Więc szybko. Na iPhone’a 6S Plus czekałem ponad miesiąc od premiery. Minusem jest zaś to, że dostałem “golasa” czyli ani smart cover, ani smart keyboard, ani ołówka. Szkoda.

Jutro dostanę Smart Cover. Klawiatury jeszcze nie zamówiłem, bo nie wiem czy z niej będę korzystał. Ołówek chcę, ale pewnie dopiero zobaczę go na Święta, bo Apple bardzo zwleka z wysyłką.

Aplikacje są… niegotowe…

Znowu “deja vu” z pierwszych dni iPhone’a Plus. Czyli wiele aplikacji nie jest jeszcze skompilowanych do wsparcia iPada Pro. Są po prostu rozciągnięte i lekko zamazane. A szkoda, bo to psuje efekt. Przez to też nie wspierają funkcji “split view” czyli dzielenia ekranu na dwie części.

Na szczęście większość aplikacji od Apple wspiera iPada Pro podobnie jak te najważniejsze dla mnie (Nozbe, Slack, Skype…), więc tak bardzo mi to nie przeszkadza w produktywnym działaniu.

Dzielenie ekranu… ma sens!

Praca na iPadzie zawsze kojarzyła mi się z pracą w “jednej aplikacji naraz”, co z jednej strony pomaga w skupieniu się, ale z drugiej czasami wkurza, szczególnie, gdy się chce coś szybko “sprawdzić” lub skopiować, pracując nad tekstem lub jakimś projektem. W iOS9 wprowadzono funkcję “split view”, dzięki której można dzielić ekran. Mało jednak z tego korzystałem (o czym za chwilę). Na iPadzie Pro ma to znacznie większy sens niż dotychczas. Tutaj po prostu jest sporo miejsca i można je zagospodarować. Ma to sens. Na przykład obecnie mam otwartą aplikację 1Writer do pisania tego felietonu, a obok - otwartą przeglądarkę z artykułami o iPadzie Pro.

Praca w pionie czy poziomie… jest dylemat!

Dla mnie iPad oznaczał przeważnie pracę w pionie, dlatego wkurzały mnie te dziwne pokrowce i klawiatury, które robiły z niego laptopa. Podobało mi się pisanie tekstów za pomocą zewnętrznej klawiatury i iPada w formacie kartki w pionie. A jak jest z iPadem Pro? Tutaj jest już trochę inaczej.

Przez ten ostatni tydzień zauważyłem, że dzięki “split view” pracuję dużo częściej z iPadem ustawionym poziomo, bo to jest prawie tak, jakbym miał dwa iPady Air2 obok siebie w pionie. Rozmiar iPada Pro powoduje, że w poziomie jest on trochę ”mniejszy” i nie jest taki “przytłaczający”.

Dzisiaj, pisząc ten felieton, celowo postawiłem mojego iPada Pro w pionie i nie jest źle, ale nie jest też to takie konieczne. Jeśli tak dalej pójdzie, to może jednak skuszę się na tę klawiaturę w “Smart Cover” żeby pracować w poziomie na iPadzie przez większą część czasu.

Klawiatura zewnętrzna… czy wewnętrzna?

Do łask wróciła moja stara dobra klawiatura ZaggKeys Flex, którą kupiłem lata temu do iPada 3, a którą zresztą polecił mi Dominik, nasz Naczelny :-) Wróciła do łask, bo jest mała, poręczna i do tego jej opakowanie zmienia się w “stojak” na iPada Pro i działa z nim wyśmienicie. Rewelacja.

Co do klawiatury na ekranie, to mam do niej mieszane uczucia. Z jednej strony w poziomie Apple zafundował nam pełną klawiaturę na wzór zwykłej klawiatury Apple - czyli są nawet cyfry, więcej znaków, itd… Ale z drugiej strony taka klawiatura zajmuje dużo miejsca, praktycznie całą połówkę ekranu. Zatem, kiedy mam otwarte dwie aplikacje w “split view”, każda z nich zajmuje 1/4 miejsca a klawiatura pozostałą 1/2. Sporo.

Co gorsza, Apple taką samą klawiaturę, tylko lekko “skompresowaną”, daje w wersji pionowej i nie ukrywam, że działa mi to nerwy. W pionie oczekiwałbym klawiatury z mniejszą ilością większych klawiszy - na wzór klawiatury z iPada Air 2 z wersji poziomej. Dzięki większym klawiszom mógłbym pisać szybciej i łatwiej. A tak jest ona mała i pisanie z iPadem w widoku pionowym jest utrudnione. A szkoda. Kolejny argument za używaniem iPada w poziomie i do tego z klawiaturą od Apple’a.

iPad może zastąpić… iPada

Choć werdykt jeszcze nie zapadł, widzę, że iPad Pro z czasem przestaje być dla mnie aż tak ogromny. Kupiłem już do niego nową torbę, powoli przyzwyczaiłem się do “podnoszenia” go, do pracy nad nim, do rysowania na nim… Zaczynam go ogarniać i dostrzegać kolejne plusy dużego ekranu. Więc raczej mój iPad Air 2 odejdzie w odstawkę i zostanę przy iPadzie Pro. Zwłaszcza, że zaszalałem i kupiłem wersję z LTE, więc była to konkretna inwestycja… Już od dawna nie wyobrażam sobie iPada bez łącza komórkowego. Mój iPad musi móc być online non-stop, jeśli faktycznie mam móc na nim pracować.

iPad może zastąpić… laptopa?

No i tutaj dochodzimy do sedna sprawy. Czy wreszcie iPad może zastąpić “normalny” komputer do pracy? To pytanie przewija się od dawna w Internecie, zaś teraz, gdy już wyszedł ten duży “Pro” iPad, ta kwestia rozważana jest jeszcze częściej.

Moja odpowiedź: I tak. I nie.

Praca na iPadzie i na urządzeniach z iOS jest specyficzna.

Nie można od tak po prostu “odpalić” iPada i oczekiwać, że będę mógł zrobić wszystko to, co na komputerze, ale po prostu “palcami”.

To jest dużo bardziej skomplikowane. Praca na iOS wymaga zmiany sposobu myślenia:

1) Nie pliki, a aplikacje

Pisałem o tym we wcześniejszych felietonach. Na komputerze zarządzamy plikami, które są obsługiwane przez aplikacje. Na iOS zarządzamy aplikacjami, które ewentualnie mogą współdzielić dane lub pliki. To jest spora różnica i wymaga zmiany sposobu myślenia.

2) Chmura to podstawa

Praca na iPadzie zmusza do “przejścia do chmury”. Mam notatki w Evernote, pliki w Dropboxie, zdjęcia w iCloud, zadania w Nozbe, emaile w Gmailu itd. To ułatwia “przejście na iPada”. Nawet jeśli czasami pracuję na iMacu.

3) Mniej klawiatury, więcej dotyku

Jeśli Twoja praca wymaga częstego “kopiuj/wklej” lub ciągłego używania skrótów klawiszowych, to iPad nie jest dla Ciebie. Na iPadzie się dotyka. W wielu przypadkach aplikacje dobrze napisane na iOS po prostu fajniej się używa poprzez dotyk. Niekoniecznie szybciej niż na Maku, ale fajniej. I ja właśnie tak wolę.

To tak po krótce. I iPad Pro dużo w powyższych kwestii nie zmienia.

Co na pewno ułatwia, to fakt, że ma większy ekran, więc oferuje większe “pole do popisu” a dzięki “split view” można pracować efektywniej, mając otwarte dwie aplikacje naraz. Oczywiście na jednej się pracuje, a druga to “referencja”, bo prawdziwa “wielozadaniowość” to to nie jest… i wcale nie jest wskazana. Jesteśmy najbardziej produktywni właśnie wtedy, gdy pracujemy tylko nad jedną rzeczą w danej chwili.

iPad Pro - werdykt?

Jeszcze nie jestem w stu procentach przekonany. Minął zaledwie tydzień i wciąż jest dla mnie za duży i zbyt nieporęczny, ale jest zdecydowanie lepiej niż pierwszego dnia. Do iPhone’a w rozmiarze Plus szybciej się przekonałem, chociaż musiałem “pogłębiać” kieszenie we wszystkich spodniach. Do iPada Pro przekonać mi się jeszcze nie udało, bo dopiero odkrywam zalety większego ekranu. Dam znać w kolejnym iMagazine, jak mi poszło po miesiącu pracy z tą ogromną bestią. Jeśli masz do mnie w tym temacie jakieś pytania, daj znać na Twitterze.

iPad Pro - czy wreszcie coś, co zastąpi komputer?