MS

Hej, tu Michał Śliwiński, założyciel Nozbe - aplikacji do zadań dla nowoczesnych zespołów. Po polsku piszę o produktywności. Wierzę, że praca to nie jest miejsce do którego idziesz, ale to co robisz.

Cele a nie postanowienia noworoczne - czyli “Get 2015 Done… Better”.

👨🏼‍💻iMagazine

Minął już styczeń, a wraz z nim u większości z nas minął hurra-optymizm. Zniknęło przeświadczenie, że uda się zrealizować wszystkie postanowienia noworoczne. Ale czy należy się poddawać? Nie! Dlatego teraz w lutowym wydaniu iMagazine, postanowiłem nie pisać o iPhonie 6 Plus czy iPadzie… ale o tym, jak można mimo wszystko spowodować, aby 2015, był najlepszym rokiem w Twoim dotychczasowym życiu. Let’s do it!

Ten felieton jest z wydania z lutego 2015 iMagazine

Trzeba wypisać sobie konkretne cele na 2015 rok

Konkretne, czyli takie, które można dokładnie nazwać i dla których da się określić datę ukończenia jeszcze w tym roku. Co więcej, tych celów nie powinno być za dużo - myślę, że między 5 a 10 będzie optymalnie. Ja mam na ten rok wyznaczonych 8.

Co więcej, fajnie by było, aby każdy z tych celów wychodził lekko poza strefę Twojego komfortu. Tylko wtedy będzie on wyzwaniem przez cały rok.

Każdy cel powinien mieć mały “action plan” - czyli plan wdrożenia.

Nie trzeba od razu wiedzieć, jak dany cel zrealizować, ale ważne, aby już teraz, na etapie jego wyznaczania, mieć pomysł na to, jakie kroki trzeba poczynić, aby się udało.

Mój przykładowy cel: przebiec 5 triatlonów do końca 2015 roku

Ostatnio bardzo się wkręciłem w sport triatlonowy, czyli kombinację pływania, jazdy na kolarzówce i biegania. W zeszłym roku wziąłem udział w trzech takich imprezach. W tym roku chcę startować częściej, aby przynajmniej raz na półtora miesiąca ukończyć jakiś wyścig.

Po zdefiniowaniu mojego celu, czas na wypisanie czynności do wykonania, takich jak: przygotowanie planu treningowego, skompletowanie sprzętu, wypisanie sobie zawodów, w których chcę wziąć udział… i tak dalej. Tak właśnie zrobiłem.

Taki proces trzeba powtórzyć dla każdego założenia. Siedziałem tak nad każdym z moich ośmiu celów i zajęło mi to kilka godzin, ale mam teraz plan działania i jestem zmotywowany jak mało kiedy.

Praktyka - gdzie wypisać sobie te cele na 2015?

Moim zdaniem, trzeba użyć narzędzia, które codziennie wykorzystuje się do pracy. Najlepiej też, aby była to aplikacja dostępna na wszystkie platformy, z jakich korzystamy. Dlaczego? Zaraz wyjaśnię.

Poniżej pokażę, jak ja zapisuję swoje cele w Nozbe i jak mój znajomy robi to podobnie w Evernote. Oczywiście można wykorzystać analogiczne aplikacje do zarządzania zadaniami lub notatkami.

Zapisywanie celów w aplikacji do zarządzania zadaniami

W moim Nozbe każdy cel to projekt o nazwie: Cel NUMER - NAZWA CELU, np.: “Cel 1 - Wziąć udział w 5 triatlonach”. W opisie projektu dodaję szczegóły i datę zakończenia - w tym przypadku do końca roku. Jako zadania mam wymieniony wyżej “plan działania”. Każda czynność jest dodawana jako odrębne zadanie. Jeśli któreś z nich potrzebuje doprecyzowania, dodaję je do komentarzy do tego zadania. Dodatkowo każdy projekt z celem ma nadaną etykietę “cele”, dzięki temu mogę w jednym widoku spojrzeć na nie wszystkie, odfiltrowując listę projektów po tej właśnie etykiecie. Proste, prawda?

Zapisywanie celów w aplikacji do notatek

Z kolei mój znajomy Michael Hyatt opisał na blogu Evernote, że do zarządzania swoimi celami używa także tego narzędzia. Sporządza notatkę zbiorczą z nazwami celów a potem dodaje każdy z nich jako osobną notatkę, w której opisuje już szczegóły i plan działania. Z głównej notatki tworzy odnośniki do poszczególnych notatek odpowiadającym celom. Notatki z celami są też otagowane jako “cele”, aby były łatwo dostępne z poziomu skrótów lub tagów.

Dlaczego ważne jest, aby te cele były zawsze “pod ręką”?

Jak wspomniałem wcześniej, ważne jest, aby cele były zawsze dostępne. Dlatego polecam spisanie ich w taki sposób, żeby można było na nie zerknąć na iPhonie, iPadzie i Macu. Szczególnie istotne jest, by raz na tydzień, planując swoje działania, przeglądać cele i sprawdzać, co i jak. Musisz mieć pewność, że to, co jest do zrobienia w kolejnym tygodniu, faktycznie przybliży Cię do realizacji celów.

Mając dostęp do celów na każdym urządzeniu, zawsze można je przejrzeć, sprawdzić… i jak trzeba - coś dodać, odjąć bądź zaktualizować. Podczas gdy cele nie powinny się w ciągu roku za bardzo zmieniać, plan ich realizacji - jak najbardziej. Bo jak wiemy, do jednego celu może prowadzić wiele dróg.

Cele, zamiast pobożnych życzeń

Wyznaczenie sobie celów i ich regularna rewizja to klucz do tego, aby ten rok był jak najlepszy. Jest dopiero początek lutego. Możesz jeszcze dużo zrobić, więc zachęcam Cię do wyznaczenia swoich celów i ich realizacji. Kto wie, może faktycznie ten nowy rok 2015 będzie najlepszy i w Twoim życiu?

Życzę, aby Tobie też się udało! A w razie wątpliwości pisz do mnie na Twitterze na @MSliwinski - chętnie podpowiem i zmotywuję :-)

Cele a nie postanowienia noworoczne - czyli “Get 2015 Done… Better”.