MS

Hej, tu Michał Śliwiński, założyciel Nozbe - aplikacji do zadań dla nowoczesnych zespołów. Po polsku piszę o produktywności. Wierzę, że praca to nie jest miejsce do którego idziesz, ale to co robisz.

Gadżety na wakacje, czyli podróżowanie z technologią

👨🏼‍💻iMagazine

W tym roku wyjeżdżam na dłuższe wakacje z rodziną w sierpniu i zauważyłem, że musiałem się dużo bardziej skupić nad tym, jakie gadżety ze sobą wziąć. Nie chcę brać za dużo sprzętu, ale też z drugiej strony chciałbym mieć zawsze pod ręką to co mi jest faktycznie potrzebne. Mam nadzieję, że ta lista się też Tobie przyda.

Ten felieton jest z wydania z sierpnia 2018 iMagazine

Duże sprzęty - co zabieram ze sobą?

Z „dużych sprzętów” zabieram jak zawsze iPhone’a X oraz iPada Pro (z klawiaturą Smart Cover i Pencilem). Na ręce zaś mam zegarek Apple Watch.

Nie podróżuję sam. Moja żona i średnia córka mają po iPadzie mini, najstarsza ma najnowszego iPada z Pencilem. Żonka oczywiście do tego ma iPhone’a oraz Apple Watch.

W tym kontekście muszę mieć odpowiednią ilość akcesoriów w tym dużo kabelków i ładowarek… no i jeszcze kilka dodatkowych gadżetów.

Na wakacje przygarniam „smoka” czyli drona Mavic Air

Niedawno skusiłem się na zakup „smoka”, bo tak nazywam drona Mavic Air. Zacząłem się bawić w nagrywanie video i robienie fajnych zdjęć z lotu ptaka, czyli generalnie uczę się „oswajać smoka”, bo latanie dronem przypomina mi sceny z filmu „How to tame your dragon”. Aby móc potem zgrać video z drona do iPada Pro, będę używał adaptera micro-SD do SD, którego włożę do dongla SD-lightning od Apple’a. Zobaczymy co mi z tego wszystkiego wyjdzie i jakie będą wyniki mojego latania, ale liczę na fajne zabawy z rodziną i fajne ujęcia, szczególnie na łonie natury.

Po prąd - czyli jak ładować sprzęty, szczególnie jak się zmienia kraje…

Zawsze mam ze sobą taki adapter na prąd - który pasuje do każdej wtyczki - czy jestem w Anglii czy w USA, zawsze mogę za jego pomocą podłączyć nasze Europejskie sprzęty do prądu.

Dodatkowo ten adapter ma dwa porty USB, więc od razu do niego mogę przy okazji podłączyć kabelki do ładowania 2 „dużych” sprzętów za jednym zamachem.

Poza tym adapterem mam też drugą podwójną ładowarkę, która dodaje mocy, bo ma aż 22W, więc jest idealna do ładowania iPada Pro lub iPhone’a znacznie szybciej niż normalnie.

Wprawdzie mamy dwa Apple Watch’e, ale bierzemy w podróż tylko jeden kabelek do ich ładowania, bo jakoś zauważyliśmy, że wystarczy ładować zegarki na zmianę i jednego wieczora oba bez problemu się zapełnią… a oprócz tego trzymają spokojnie półtora do dwóch dni.

Audio - czyli jak słuchać muzyki w różnych miejscach

Oboje z żonką używamy słuchawek bezprzewodowych. Ja ciągle jestem fanem Bose QC35 a ona lubi swoje Beats Solo 3 Wireless. Do dłuższej podróży samolotem zazwyczaj brałem dodatkowo kabelki i adaptery, aby móc korzystać z moich słuchawek, oglądając film w samolocie… ale ostatnio nabyłem taki śmieszny „transponder” Bluetooth chińskiej firmy Mpow, który podłączam do audio w samolocie i „paruję” ze słuchawkami… i wtedy mogę oglądać filmy w samolocie poprzez moje słuchawki… zupełnie bez kabli. Takie to ciekawostki można teraz nabyć… bo zanim samoloty będą wspierały bluetooth natywnie to jeszcze minie sporo czasu.

W ogóle jestem fanem firmy Mpow, bo dzięki niej też mam świetne (i bardzo niedrogie) słuchawki bezprzewodowe do biegania i właśnie inne takie audio-wynalazki na Bluetooth.

Zdjęcia - szczególnie rodzinne

Do zdjęć czasami brałem na wyjazdy lustrzankę, ale tym razem z tego rezygnuję. Będziemy strzelali focie iPhone’ami i tutaj kluczem jest dobry sposób, aby robić zdjęcia grupowe.

Do tego jest selfie-stick Xiaomi (#xiaomilepsze?), który nie tylko fajnie działa do robienia selfiaków, ale do tego ma wbudowany pilot Bluetooth do tego, aby zdalnie cykać fotki.

I jeszcze w dodatku rączka tego selfiaka rozkłada się na trójnóg - więc można spokojnie robić bardzo fajne i ustawione zdjęcia. Jak dla mnie rewelacja - selfiak i tripod do iPhone’a w jednym.

A na płatności - Apple Pay!

Wreszcie Apple Pay jest w Polsce i jest w mBanku, więc mogę już z tego fajnie korzystać. Mam w banku dodatkowe sub-konta w EUR i USD i do obu z nich mam zamówione karty płatnicze. Dzięki temu czy w Europie czy w Ameryce mogę płacić bez problemu tymi kartami bez dodatkowych przewalutowań.

I teraz dochodzi Apple Pay - czyli każdą z tych kart wgrałem zarówno na iPhonie jak i na zegarku. Jak zmieniam kraj i walutę, to na obu urządzeniach wchodzę do ustawień portfela i ustalam tą kartę, w której będę płacić w danym kraju jako „domyślną”. Dzięki temu płacę Apple Pay jak lokalny mieszkaniec. Rewelacja.

A jakich akcesoriów używasz Ty?

Daj znać na Twitterze jakie fajne akcesoria podróżne Tobie ułatwiają robotę. Wspólnie skomponujmy idealny zestaw gadżetów podróżnych! Szerokich lotów i miłych wakacji!

Gadżety na wakacje, czyli podróżowanie z technologią